4

O książce
Recenzje i wywiady
Fragmenty
Zdjęcia

Zamówienia

Powrót do str.gł.

 

 

 

Sen Wiktora. Wiktor śpi sam w pokoju, drugie łóżko jest puste. W jego ręce kartka papieru. Jerzy siedzi obok, w fotelu. Nad nimi projektor wyświetla czarno-biały obraz filmowy ukazujący las nocą i norę zwierzęcia w porozrzucanych ujęciach, nakręconych jakby w biegu. Jerzy podchodzi do Wiktora i zabiera mu kartkę. Wraca na fotel i czyta monotonnie, nie za głośno, powoli. Fragmenty oznaczone kursywą czyta szybciej.

 

W pokojach Bach budzi wszystkich na śniadanie

Jego Pasja jest prawdziwym zmartwychwstaniem.

A w lesie wściekły lis samicę rozrywa

Jego pasja nie mniej wydaje się żywa.

W pokojach urządzono gry i zabawy

Ktoś skrzętnie usuwa srebrzone zastawy.

Tymczasem lis do potomstwa się dobiera

Chwyta zębami ich mięso i rozdziera.

Dziewczynka chodzi budyniem pobrudzona

Pora deseru to pora wymarzona.

Lis w krwi swojego gatunku obryzgany

Tarza się i ślini wściekle opętany.

Gdy trwają rozmowy, inni grają w kości

Święcąc czas wieczornej wspaniałomyślności.

W lesie, tuż przy dworku, zwierzę krwią znęcone

Wgryza się w siebie, chorobą wycieńczone.

Nie ma zaś w człowieku ani jednej blizny

Lisiego okrucieństwa, lisiej wścieklizny

Lecz to, co w tych pokojach nieraz się działo

Pomysłem wściekłego serca być musiało.

 

   Ostatnie Słowo, Akt II, Scena 6, Str.74-75

 


 

 

 

 

 

 

 

  

 

powrót
PATRONAT /
MATRONAT