RECENZJE

 

O książce
Recenzje
Fragmenty
Zdjęcia


Zamówienia

 

Powrót do str.gł.

 

„Podkowiański Magazyn Kulturalny” 3(47)/2005

 

Zofia Broniek

 

Impresja
 

 

Sypię im proso stawiam stopki z wódką

Po kątach kładę fotografię

Żeby zwabić

Żeby wrócili

Żebyśmy sobie powiedzieli

 

Pustosz to tom o czasie bezpowrotnym, o bliznach i więzach, o nazna­czeniu. A także o dojrzałości — czyli wiedzy o sobie i świecie. Są to wiersze pełne blasku i cienia. Blasku skojarzeń, cienia niedomówień i ironii. To autora spojrzenie wstecz, z progu między dziecięctwem a dojrzałością, miedzy dojrzałością a przyszłością.

 

progi na moje nogi

to za niskie to za wysokie

blizny o które się potykam

daleko po przejściach

 

Poeta prowadzi nas meandrami pamięci, zanurza w jej zakamarkach. Karmi migotliwą rozmową, uczestnic­twem w biesiadzie wspomnień o przyjaciołach, drzewach, zwierzętach i kolorach; w wywoływaniu z cienia i zaklinaniu.

Jest też w tomie mowa o braku skromności, i o rozstaniu z arkadią, edenem, rajem, krainą młodości. O porzuceniu i o przemijaniu.

 

na oczach zdumionej natury

zmiana otwarta

 

Będzie miało tytuł „O sztuce wygnania"

 

I jeszcze o miejscu własnym, otoczeniu, ojczyźnie — czy małej?

 

Mówimy o małej ojczyźnie

to znaczy że jakaś inna

większa ojczyzna wezbrała

i przekroczyła

 

I o pragnieniu powrotu, ale czy na pewno?

 

idę się urodzić

zupełnie jakby nie było lat

 

Piotr Mitzner, Pustosz tCHu, doM wYdawniczy, Warszawa 2004.

Tomik wyróżniony przez Fundację Kultury.


 
 
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

powrót do str. głównej ksiazki